środa, 13 sierpnia 2014



szyderstwo







Korzyści z usługiwania innym.....
Sadhu Sundar Singh wędrował wysoko w Himalajach,
gdzie zawsze jest śnieg, a pogoda często bardzo
mroźna. Tak było tego dnia. Szedł z kompanem,
którego spotkał na szlaku. Po drodze natknęli
się na ciało leżącego w śniegu człowieka.
Wyglądał na martwego lub bliskiego śmierci.
Sundar zatrzymał się proponując, żeby mu pomóc,
ale jego towarzysz był za tym, żeby iść dalej,
mówiąc: ?Stracimy czas, a może i życie na tym
mrozie, jeśli się zatrzymamy, żeby mu pomóc?.
Sundar postanowił jednak zostać i pomóc bezradnemu
człowiekowi. Jego kompan poszedł dalej zostawiając
go za sobą. Sundar z trudem podniósł ciało
tego człowieka ze śniegu. Z wielkim wysiłkiem
krok po kroku niósł go na swoich barkach.
Ciało Sundara rozgrzało się od wysiłku,
a ogrzany jego ciepłem zamarznięty człowiek
odmarzł i ożył. Wkrótce szli obok siebie.
Jakież było ich zdumienie, kiedy po kilku godzinach
natknęli się na towarzysza, który zostawił Sundara
z obawy przed zamarznięciem. Był martwy.
Zamarzł na śmierć.
./n.m/
 

Widziałam kobietę.
Miała ta­kie smut­ne oczy. Pat­rzyła przed siebie pus­tym wzrokiem.
Ser­ce miała wy­ciągnięte na dłoni.
Było małe, kruche, z liczny­mi bliz­na­mi. Led­wo biło.
Ko­bieta wy­ciągnęła rękę, po­kazując mi swo­je ser­ce.
Krzyczała
że jest ta­kie prze­ze mnie, że to ja i mo­ja naiw­ność za­bija jej duszę.
Płakała. Ra­miona jej drżały
Ser­ce- po­woli pękało na pół.